Komnata Elsy & Anny

Moje dwie młodsze księżniczki marzyły o domku dla lalek. Mieszkamy w bloku a pokój, jaki dzielą jest niewielkich rozmiarów, więc domek nie mógł być zbyt duży. Długo zastanawiałam się jak temu zaradzić
(bo marzyło mi się stworzenie dużego drewnianego domku dla lalek) i wpadłam na genialny w swej prostocie pomysł.

Wykorzystałam jedną z półek, pod którą dziewczynki mają zamontowane wysuwane spod półki blato- biureczko, także ich zabawa w komnacie Elsy & Anny, może trwać wygodnie podczas siedzenia na krześle.

Większość mebli dla lalek już dziewczynki miały. Stolik, taborety, kuferek i kanapę odziedziczyły po starszej siostrze i w zasadzie się nimi bawiły, ale zabawki te nie miały swojego miejsca.

Swój projekt zaczęłam od zmiany obicia w kanapie, tak, aby pasowała do kolorystyki lalek z Krainy Lodu (kilka lat wcześniej, kiedy była moda na lalki monster high starsza córka otrzymała te mebelki w prezencie dla swoich lalek – kanapa była czarna z koronkowymi poduszkami – wykonana z kartonu i pianki tapicerskiej. Stolik i taborety zrobił mój brat, kuferek to drewniana szkatułka. Całość została, intuicyjnie, pomalowana przez niego na turkusowy kolor :)).

Pomyślałam sobie, że komnata Elsy & Anny musi być w iście pałacowym stylu. Nie mogło zabraknąć dużego łóżka w stylu glamour – pikowanego z baldachimem. Dotychczasowe taborety pełnią funkcję stolików nocnych. Komódka jest nowa (akurat w Biedronce można było kupić drewnianą szkatułkę na biżuterię w tematyce z Krainy Lodu), a nad komódką zawisło lustro.

Jeszcze tylko trzeba zasłać łoże 🙂

Kącik wypoczynkowy zyskał nowe krzesła –wieszaki z IKEA z serii Fjantig, a dywan to po prostu arkusz pianki wycięty nożyczkami dekoracyjnymi.

Dziewczyny są zachwycone. Komnatę dostała średnia córcia w prezencie z okazji Mikołaja w 2016 roku. Jest to jedna z nielicznych zabawek, która jest w ciągłym użyciu. Widać, że bardzo im się podoba- zresztą nie tylko im. No i w ogóle im nie przeszkadza, że Anna, jest „zwykłą” lalką ubraną w strój stworzony na podobieństwo prawdziwego stroju. Dla moich dziewczyn najważniejsze było aby Anna miała dwa warkocze, a to bez trudu umiałam zrobić 🙂

Ostatnio odwiedzała nas Tosia. Podsłyszałam jak powiedziała do mojej córeczki: „ Lilka, jak ja uwielbiam Twoją komnatę Elsy …” 🙂 🙂 🙂 Tosiu bardzo dziękuję Ci za komplement 🙂

Już po głowie chodzi mi kolejna metamorfoza. Chyba mam pomysł na rozbudowę komnaty Elsy & Anny 🙂 ale pssst… to jest tajemnica 🙂 Więc koniecznie śledźcie moje poczynania…

Czy Wasze królewny też chętnie bawiłyby się w takim domku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 komentarze “Komnata Elsy & Anny”