Sakiewka #1

Wielką frajdą dla mnie jest szycie nowych rzeczy, co prawda jak mi coś nie wychodzi to się naprzeklinam, pruję szyję na nowo… ale w efekcie jestem zadowolona 🙂

Nie szyję z gotowych wykrojów. Jestem amatorem, więc nieraz podpatruję fason czy dodatki, ale sama, metodą prób i błędów od podstaw tworzę wszystkie te piękne rzeczy wystawione na moim bogu 🙂

Zdarza się, że kolejne moje projekty powstały w efekcie modyfikacji wcześniejszego „dzieła” tak jak w przypadku tych sakiewek 🙂 Jeśli jesteście ze mną od początku, to pamiętacie, że dla bratanka uszyłam worek na plecy z uszami 🙂 Na bazie tego wykroju powstały właśnie torebki – sakiewki 🙂 Jak tak dalej pójdzie, to w naszej dzielnicy moim znakiem rozpoznawczym będą torby, torebki i worko-plecaki z uszami 🙂 Moje dziewczynki na kolejne urodzinki zabrały ze sobą w prezencie dla solenizantki (miłośniczki kotów)  torebkę – sakiewkę kotka 🙂

Siłą rozpędu wyszły mi dwie…

…całe szczęście bo na dzień przed planowanymi urodzinami, od solenizantki się dowiedziałam, że już nie lubi różu :p

Sakiewki uszyte zostały z wodoodpornej tkaniny. Torebeczki zamykane są poprzez zaciągnięcie sznurków, a w środku mają zamocowany na karabińczyku portfelik zapinany na zamek błyskawiczny.

Portfelik może służyć, jako mini-torebeczka. Dzięki uchwytowi można go założyć na nadgarstek, albo trzymać w rączce 🙂

Jak Wam się podobają torebki – sakiewki? Wasze księżniczki też by takie nosiły?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

4 komentarze “Sakiewka #1”