Kolejny worek do żłobka na zmienne rzeczy pewnej młodej uroczej ślicznotki 🙂 Kiedy zostałam poproszona o uszycie takiego worka to od razu wiedziałam, że pójdę w kierunku wizerunku zwierząt. Worek miał być niezbyt duży, jednokomorowy, z tkaniny nieprzemakalnej, a na dodatek z uchwytem do powieszenia na haczyku w żłobkowej szatni.
Więcej wytycznych nie miałam, więc puściłam wodze fantazji i uszyłam dwa – jeden z zajęczymi uszami a drugi przypominający biedronkę 🙂
Uszy królicze oraz skrzydła biedronki zostały wypełnione przeze mnie watoliną 🙂 Uszko jest na tyle długie, że łatwo rodzicowi zabrać ze sobą worek do domu trzymając w ręce. Zamykany poprzez zaciągnięcie sznurkiem.
Poniżej worek króliczek:






oraz biedronka:






Który przypadł Wam bardziej do gustu? Biedroneczka czy króliczek?