Chellenge fotograficzny

Dziś taki niecodzienny post, bo co prawda dotyczy wykonanych przeze mnie prac, ale zanim Wam je zaprezentuje chciałabym abyście się dowiedzieli jak do tego doszło że powstały… Pod koniec każdego roku organizuję dla moich dzieci kalendarze adwentowe. Przygotowuję je już bardzo długo, bo odkąd moja najstarsza pociecha skończyła 4 lata, a ma już prawie 18 🙂 zawsze są wykonywane własnoręcznie przeze mnie – czasem z pomocą mojego małżonka. Z roku na rok sprawa jest trudniejsza, aby było jakieś urozmaicenie w postaci łakocia czy drobnego upominku. Każdej niespodziance towarzyszy też jakieś zadanie – też nie chcę aby rok rocznie się powtarzały- choć nie jest to do uniknięcia… Zdarzyło mi się też zrobić kalendarz po angielsku dla starszej córki – tak aby musiała się pogimnastykować tłumacząc zadania, a ostatni kalendarz jaki dla niej wymyśliłam (w zasadzie zainspirowałam w internecie – niestety nie zapisałam sobie kto był pomysłodawcą) dotyczył fotografii. 1 grudnia, córka dostała plansze z 24 okienkami zapisanymi hasłami. Hasła były przyporządkowane do danego dnia i trzeba było każdego dnia cyknąć fotkę, jaka skojarzyła się z danym hasłem.

W tym roku poszłam o krok dalej, bo do zabawy zaprosiłam całą moja najbliższą rodzinkę, pomyślałam sobie, że to będzie fajna odskocznia od codziennych spraw. Ku mojemu zaskoczeniu kilka osób wzięło udział w zabawie i w styczniu dostałam zdjęcia – efekty pracy najwytrwalszych fotografów. W dniu wczorajszym odbyła się „Gala dla Wytrwałych” na której każdy z uczestników otrzymał słodką niespodziankę …

oraz prezent, mam nadzieję, skrojony do artystycznych potrzeb każdego z nich 🙂 Także wyszło na to, że sponsorem nagród jest Zaczarowany Świat Dagi 🙂

Ze względu na fakt, że uczestników nie było dużo, rozdzielenie nagród rzeczowych nie było trudne 🙂 Wśród gadżetów znalazł się filcowy organizer na biurko, z przegródkami na mniejsze i większe akcesoria.

Drugi gadżet to etui na szydełka i inne potrzebne akcesoria do tworzenia z włóczki, a przynajmniej na cześć takich akcesoriów 🙂 Zajmuje mało miejsca, bo zwija się w rulon, zamykanie poprzez przewiązanie wstążki. Wykonany z filcu.

Przegródki za pomocą wszytej gumki, pomieszczą akcesoria w różnych rozmiarach 🙂

Na koniec gadżet na promarkery, duży pojemny kuferek z filcu. Moje założenie było takie aby promarkery stały gdyż tak łatwiej zobaczyć kolory – ale dowiedziałam się, że na opakowaniu pisze że maja być przechowywane w pozycji leżącej ;p

Kuferek nie ma przegródek, wieczko zapinane na rzep. Kuferek z założenia miał być duży ze względu na to, że promarkerów z miesiąca na miesiąc przybywa – w dotychczasowym piórniku już się nie mieszczą ;P

Z boku, uchwyty do wygodnego przenoszenia kuferka :p

Zabawa była fajna, nawet ja się wciągnęłam w robienie zdjęć :)Mam nadzieję, że rodzinka dopisze i będą kolejne edycje wspólnej zabawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.