Moje młodsze dziewczynki mają całe mnóstwo lalek. Dostają je przy każdej możliwej okazji, a na dodatek sporo odziedziczyły po starszej siostrze. Ale tak naprawdę bawią się równocześnie jedną lub dwiema lalkami – znacie to prawda 🙂
Dwa lata temu, w grudniu dziewczyny zyskały komnatę Elsy & Anny. W zeszłym roku dostały od nas przenośnie domki dla małych lalek typu Evie.
Zanim przystąpiłam do pracy, zakupiłam drewniane skrzynki o wymiarach:
- długość: 30,0 cm,
- szerokość: 20,0 cm,
- wysokość: 13,5 cm.
Skrzynki były wykonane z drewna sosnowego, przeznaczone do samodzielnego pomalowania, a po bokach miały wycięte okienka w kształcie serca. Zakupiłam je na Allegro od sprawdzonego sprzedawcy WYROBYHERN. Skrzynki zostały oczyszczone i oszlifowane za pomocą papieru ściernego oraz pomalowane białą farbą tikkurila (everal aqua, semi matt).
W Castoramie zakupiliśmy też drewniane uchwyty meblowe. Co prawda były pomalowane farbą, ale udało się ją usunąć za pomocą papieru ściernego. Uchwyty również zostały pomalowane białą farbą. Po wyschnięciu małżonek zamocował uchwyty, a ja mogłam zająć się urządzaniem tego mini wnętrza 🙂

Podobnie jak w przypadku komnaty Elsy & Anny, część mebelków dziewczyny miały – mam na myśli komplet wypoczynkowy (kanapa, dwa fotele oraz stolik).

Komplet, dziewczynki dostały, używany po kimś – to zabawka z serii drewnianych puzzli 3D. Był niepomalowany- zatem też został oczyszczony i oszlifowany. Wszystkie elementy zostały sklejone ze sobą oraz pociągnięte białą farbą.
Dodatkowo zaopatrzyłam się w:
- mebelki do sypialni (Biedronka – seria Elefun)

- naklejki – lusterka (Empik)

- bazę medalionu na kaboszon (jeden przypominający obraz w ramie, a drugi na rewersie miał zegar – Allegro)


- zamknięcia do szkatułki (Allegro).
W domu posiadałam pozostałe akcesoria – arkusze w piance, z których przycięłam dywany, resztki materiałów na pościel i materace, kawałki listewek na łóżka, naklejkę, którą przykleiłam na jeden z medalionów, aby rzeczywiście wyglądał jak obraz w ramie oraz drobne elementy wyposażenia (zrobiłam nalot na pudełko z pet shopami).
Pewnie większość z Was się dziwi – jak można dać dziecku w prezencie coś co już miało – ano można. Przynajmniej mieści się to w moich standardach. To dlatego, że (nie tylko moje, ale Wasze dzieci też) mają niezliczoną ilość zabawek, większością się nie bawią. Nie bawią się, bo nie są w stanie, a to że wywalą na podłogę wszystkie zabawki jakie posiadają w pokoju to znaczy (w większości przypadków) tylko tyle, że bawią się w wywalanie zabawek na podłogę 🙂 albo że tak szybko znudziła im się zabawka, że sięgają od razu po następną… Niestety takie mamy czasy, że tanie zabawki zalały nasz rynek, co sprzyja pomnażaniu ich w pokoju dziecka przy każdej możliwej okazji przez każdego członka rodziny 🙂
Toaletka z kompletu zakupionego w biedronce z imitacją lustra była za wysoka (skrzynka nie zamknęłaby się), zatem lusterko zostało ucięte, pozostała część mebelka oszlifowana i z zewnątrz pomalowana na biało.

Łóżeczka dla lalek zostały wykonane w bardzo prosty sposób. Wykorzystana została listewka (obła z jednej strony) o szerokości 3 cm. Przycięta na cztery kawałki o długości 15 cm. Po dwa kawałki przykleiliśmy klejem do drewna do kantówki o wymiarach 6x1x1 cm. Po wyschnięciu kleju, łóżka również zostały pociągnięte białą farbą.

Na nóżki z kantówki przykleiliśmy filce, aby podłoga w domku nie zarysowała się zbyt szybko.

Materace do łóżka zostały wykonane z kawałków pianki dociętej na wymiar stelaża oraz resztki tkaniny.

Nie miałam innego pomysłu na przymocowanie materaca (mogłam go przykleić, ale nie chciałam) więc doszyłam gumki, tak aby można go było w każdej chwili ściągnąć do ewentualnego wyprania. Każdy z domków jest w innej tonacji kolorystycznej. Kołderki powstały po połączeniu dwóch kawałków materiału (polar plus bawełna – zszyte razem), podusia jest z dwóch kawałków bawełny a w środku umieściłam kulkę silikonową).




Z tej samej tkaniny co materac, zostały uszyte podusie na fotele oraz kanapę, aby lalkom się wygodnie siedziało. Jak widzicie szyłam ręcznie, zajęło mi to więcej czasu, ale mam podwójną satysfakcję 🙂

Każdy domek jest trochę inaczej urządzony – to po to, aby dziewczyny mogły razem się bawić i wymieniać domkami lub elementami wyposażenia.

Domek dla naszej najmłodszej ma toaletkę z lustrem, łóżko oraz łóżeczko dla dzidziusia; becik został również stworzony przeze mnie ze zszytego kawałka białej tkaniny – w środku znalazła się kulka silikonowa. Całość została wykończona tasiemką dekoracyjną pasującą do domku.

Domek dla naszej średniej oprócz łóżka, ma komplet wypoczynkowy oraz psa z legowiskiem.

Tak na marginesie to legowisko powstało z materiału, z którego było wykonane serduszko w łapkach królika maskotki. Zabawkę na swoje pierwsze święta otrzymał mój bratanek – po prostu musiałam to serduszko usunąć, bo chciałam królikowi założyć kurtkę motocyklową z emblematem Harley Davidson (udało mi się kiedyś ją kupić w sklepie z odzieżą używaną). Wkład z serduszka zasilił becik i podusie dla lalek. Także jak widzicie czasem warto trzymać niektóre rzeczy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i po co się przydadzą.
Przed ułożeniem mebli w domkach przycięłam jeszcze arkusze pianki na wymiar, dekoracyjnymi nożyczkami- każdy dywan ma inny rozmiar oraz inne wykończenie 🙂


Domki dziewczyny przenoszą ze sobą z pomieszczenia do pomieszczenia albo zabierają ze sobą jak wyjeżdżamy za miasto 🙂
Czy Wasze księżniczki też chętnie bawiłyby się takimi domkami?