Domek dla lalek – budowla

Odkąd umeblowaliśmy się w naszym obecnym mieszkaniu (3 lata temu z hakiem) nie wyobrażałam sobie, że moglibyśmy jakieś dodatkowe meble wstawiać. Byłam wręcz przekonana, że dodatkowe meble zagracą niepotrzebnie naszą przestrzeń życiową. Dlatego nie wyobrażałam sobie, że w pokoju młodszych dziewczyn mógłby stanąć duży domek dla lalek, a w pokoju nastolatki toaletka, etc…

W moich wpisach już nadmieniałam, że większość pomieszczeń mamy umeblowanych meblami naszego projektu – zrobionymi na wymiar, niemniej w połowie zeszłego roku doszłam do wniosku, że jeśli niewielki mebel dołożymy do każdego z pokoju dziewczyn, to nie zagracimy się jeszcze aż tak bardzo,a dziewczyny zyskają to o czym marzą 🙂

Najmłodsza z dziewczyn dojrzała już na tyle aby bawić się z innymi dziećmi – zwłaszcza z siostrą, z którą dzieli pokój. W zasadzie przez pół dnia są nierozłączne. Zdarza się oczywiście, że każda chce bawić się czymś innym, ale jak jedna zaczyna się dobrze bawić to ta druga zaraz dołącza 🙂

Domek dla lalek chciałam im zrobić już dawno temu 🙂 zaczęło się od mebelków, które starsza córka dostała gdy była przedszkolakiem (kanapa z pianki i tektury przetrwała do dziś), następnie zakiełkował pomysł na mały domek na półce sąsiadującej z blato-biureczkiem i tak powstała komnata Elsy & Anny, potem zrobiłam dziewczynkom przenośne domki, a w zeszłym roku na święta dziewczyny dostały od nas jeden wspólny prezent – duży domek dla lalek.

Mając na uwadze, że nie mamy swojego warsztatu i jedną mała piwnicę, w której już niestety nie mieści się stanowisko warsztatowe – wszystko zmuszeni byliśmy robić „po godzinach”, czyli wtedy kiedy dziewczyny były już w łóżkach i smacznie spały. Było to dla nas bardzo duże przedsięwzięcie, mega wyczerpujące (praca do bardzo późnych godzin nocnych niemal każdego dnia przez cały grudzień) ale widząc  ich zachwyt kiedy go odkryły i kiedy pokazują go koleżankom, a także podczas codziennej zabawy, tym bardziej jesteśmy dumni, że daliśmy radę 🙂

Także jeśli macie małe zacięcie to zachęcam do tworzenia dla swoich pociech niepowtarzalnych zabawek – te zrobione od serca sprawiają dzieciom najwięcej radości – dzieci chyba wyczuwają, że były stworzone specjalnie z myślą o nich :).

Wymiary domku zostały dostosowane do pokoju. W praktyce wyglądało to tak, że przemyślałam sobie gdzie chciałabym aby domek stanął, tak aby dziewczynki równocześnie miały swobodny dostęp do niego. To wiązało się z małą zmianą aranżacji. Dodatkowo wzięłam pod uwagę, fakt, że w najbliższych dwóch latach dziewczyny  zyskają piętrowe łóżko, bo starsza z nich pójdzie do szkoły i będzie trzeba zrobić miejsce na biurka, a jeśli znudzi im się (albo wyrosną) z posiadania domku dla lalek to pozostanie im półka na książki które na regale już się nie mieszczą, a które uwielbiają 🙂

Wymiar domku uwzględnia również bardzo ważną kwestię, a wysokość pomieszczeń dla lalek – poddasze dla małych laleczek typu Evie lub kucyków Pony, a pozostałe trzy pomieszczenia dla lalek typu Barbie czy Steffi 🙂 Jak widzicie sprawa podarku musiała zostać dobrze przemyślana 🙂

Szkic domku, z uwzględnieniem wszystkich wymiarów wygląda tak:

Garść przydatnych informacji:

  • domek został zrobiony ze sklejki liściastej o grubości 15 mm
  • pomalowaliśmy go farbą Tikkurila Everal Agua Semi Matt
  • do połączenia dachu z domkiem użyliśmy ćwierćwałka o wymiarach 35×2 cm (2 szt)
  • kółka wycięte otwornicą usytuowane są 2 cm poniżej dolnej krawędzi półki
  • dach domku wystaje 0,5 cm przed domkiem 🙂

Skończony domek wygląda tak:

Jak sami widzicie są trzy poziomy i poddasze. Jest kuchnia i dwie sypialnie oraz salon na poddaszu dla mniejszych lalek. Wykorzystałam część mebelków które już mieliśmy w domu, a część dokupiłam. Uszyłam nową pościel i firanki.

Oświetlenie domku znaleźliśmy na allegro – zakupiliśmy listwę led firmy Lethe : oświetlenie meblowe 12W 3x35cm. Kable co prawda są za długie ale udało nam się je ukryć aby w zabawie nie przeszkadzały, także trzy główne pomieszczenia domku oświetlona są listwami, a na poddaszu zrobiłam lampkę z łańcucha świetlnego na baterie.

Jak Wam się podoba domek? Ja sama chętnie czasem do niego zaglądam 🙂 ale dziewczyny tego nie lubią bo przestawiam wtedy im ich aranżacje ;p

Już wkrótce pokażę Wam poszczególne pomieszczenia. Jeśli chcecie się zainspirować a czegoś nie dopowiedziałam to piszcie śmiało 🙂 w komentarzu lub bezpośrednio na maila (zakładka kontakt). Może nie od razu, ale odpowiadam na wszystkie prośby i zapytania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.