Domek dla lalek – wyposażenie

We wcześniejszym wpisie zaprezentowałam Wam konstrukcję domku dla lalek. Teraz przyszła kolej aby pokazać Wam wnętrze domku.

Nieocenionym pomocnikiem przy tego typu pracach jest dla mnie mój małżonek, który pomógł mi dopracować domek pod względem technicznym 🙂 ale wyposażenie to już głównie moja działka.

Część akcesoriów posiadaliśmy z poprzedniej realizacji; patrz wpis Komnata Elsy & Anny. Pozostałe należało zdobyć 🙂 Budowę domku zaczęliśmy planować z wyprzedzeniem – tak mniej więcej półrocznym. Trochę czasu zajęło nam zaplanowanie wymiarów i zdobycie potrzebnych mebelków, tkanin i akcesoriów.

Najwięcej czasu poświęciłam na poszukiwanie mebelków do kuchni, bo marzyły mi się drewniane, aby można było je odmalować tak więc szukałam pośród aukcji z rzeczami używanymi na Allegro oraz OLX. Po prawie miesiącu intensywnych poszukiwań udało mi się zdobyć całkiem przyzwoity komplet mebelków drewnianych, na które składały się dwie szafki kuchenne z otwieranymi drzwiczkami – w tym jedna z palnikami 🙂 kanapa, fotel i stolik  – wszystkie przeszły renowację – po lekkim zmatowieniu zostały pomalowane naszą ulubioną farbą (tikkurila everal aqua semi matt).

Szafki kuchenne zyskały nowe klameczki, a w zasadzie gałki – byłam w posiadaniu czterech pięknych koralików (sprofanowałam komplet gumek do włosów, na które przypadkowo natknęłam się w Pepco – na każdej gumce były po dwa koraliki, i przykleiłam je klejem na gorąco do każdych drzwiczek kuchenki).

Stół, krzesełka, kanapa, skrzynia, obraz i dywan zostały przeniesione wprost z Komnaty Elsy & Anny. I mimo, że dziewczynki dostały domek w prezencie gwiazdkowym, nie przeszkadzało im, że dostały tylko jeden domek i że część mebli była im już dobrze znana 🙂

W każdym okienku wisi firanka, albo zasłonka. W kuchni – jadalni powiesiłam białe firanki przewiązane wstążką kolorystycznie dobraną do gałek w szafkach kuchennych 🙂

W tym domku powstały dwie sypialnie bliźniaczo do siebie podobne. Różnią się małymi szczegółami. Pierwsza sypialnia jest w tonacji kolorystycznej różu i fioletu, a druga turkusu, morskiego i mięty. Niemniej ze względu na fakt, że do nowego domku uszyte zostały dwa komplety pościeli, a w Komnacie Elsy i Anny też był komplet turkusowy z różowymi kwiatami więc dziewczyny mają możliwość zmiany aranżacji sypialni kiedy przyjdzie im na to ochota 🙂

Łóżko z obiciem różowym powstało ze sklejki i gąbki. Dodatkowo w sklejce zostały nawiercone dziurki aby mogły powstać pikowania. Chciałam aby obydwa łóżka były w stylu glamour 🙂 Już wkrótce pokażę Wam jak takie łóżko dla lalki zrobić 🙂

Jak widać na zdjęciu poniżej – to łóżko już z nami było 🙂

Pościel, tym razem powstała z tkaniny bawełnianej – którą zakupiłam na aukcji Allegro u użytkownika tkaniny24 oraz resztek tkaniny obiciowej typu flausz, misiu (miękkiej w dotyku), która pozostała mi po poprzednich realizacjach.

Komódki w sypialni pochodzą z Biedroki. Różowa zakupiona została na potrzeby realizacji Komnaty Elsy & Anny, a turkusową dokupiłam na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku. Dodatkowo w każdej sypialni stanęła kołyska. Kupiłam dwie u tego samego sprzedawcy na Allegro, użytkownik nazywa się zywiecb. Kupowałam je w różnym czasie. Teoretycznie są w tym samym rozmiarze, ale w praktyce się różnią. Wymiary zewnętrzne mają w istocie takie same, ale już wewnętrzne różne, więc w jednej mieści się lalka typu Evie, a w tej drugiej tylko dzidziuś. I pod tym kątem została uszyta pościel do jednej kołyski, a becik do drugiej kołyski 🙂

Każda sypialnia jest urozmaicona. W jednej znalazł się konik na biegunach (również od żywiecb)

 

a w drugiej zawisła huśtawka

Huśtawka powstała z mydelniczki bambusowej. Jakiś czas temu byłam na parapetówce u fanów akcesoriów bambusowych, którzy zapytani co chcieliby dostać na nowe M, podpowiedzieli mi, że bambusowe akcesoria do łazienki. Wyobraźcie sobie, że akurat wtedy w biedronce pojawiły się ładne w dobrej cenie więc zakupiłam dwa komplety. W jednym była mydelniczka z pojemnikiem na mydło w płynie a w drugim pojemnik na szczoteczki z mydelniczką. Uznałam, że obdarowani nie obrażą się, jeśli z jednego kompletu wyciągnę mydelniczkę. Po prostu czułam, że dwie im się nie przydadzą. Pomyliłam się. Okazało się, że ani jednej nie używają … :p.

Odbiegam od temu. Mydelniczka składa się z dwóch części. Z prostokątnej skrzyneczki, w której mieści się drugi element – na nim leży mydełko, przez dziurki ścieka woda, która dzięki temu, że element jest na nóżkach, spływa na dno skrzyneczki – czyli mydelniczki 🙂 Tak czy inaczej w tym dodatkowym elemencie zostały wywiercone cztery dziurki, przez które przewlekłam tasiemkę rypsową. Na huśtawce jest poduszka, aby lalkom miękko się siedziało. Poduszka jest przywiązane do siedziska. A huśtawka wisi na haczykach przykręconych do sufitu 🙂

Na zakończenie zostawiłam sobie poddasze 🙂 mnie osobiście podoba się najbardziej. W kolorystyce, którą niejedna Pani domu chciałaby mieć w swoim mieszkaniu. Biel, szarość i żółty. Z miękkim dywanem oraz kominkiem ze świeczkami. Na poddaszu powstał salonik dla mniejszych lalek tudzież dla miniaturowych koników PONY.

Miękki dywanik powstał z resztek dywanika łazienkowego, z którego uszyłam poduszkę dekoracyjną swego czasu. Po prostu został mi pasek materiału; rozcięłam go na trzy równe części, a następnie zszyłam wzdłuż dłuższych boków 🙂

Meble (tak jak wspomniałam na początku) udało mi się zakupić na Olx, za niewielką kwotę. Komplet zawierał kanapę, fotel, stolik oraz dwie wysokie szafki kuchenne. Niestety nie mam zdjęcia szafek kuchennych przed odmalowaniem, ale były zielono czerwone – kompletnie nie pasowały do wystroju domku, ale mi to nie przeszkadzało. Wiedziałam, że i tak zostaną odmalowane. Zapytacie, dlaczego uparłam się na stare drewniane meble? Powodów mam co najmniej dwa. Takie mebelki mają duszę – to po pierwsze, a po drugie – w każdej chwili można zmienić ich kolor i znów wyglądają jak nowe. Komplet wypoczynkowy był zielono – niebieski i wyglądał tak:

Prawda, że urocze 🙂 Trochę było widać, że był jedną z ulubionych zabawek byłej właścicielki niemniej myślę, że daliśmy radę je nieco przeobrazić.

Na kanapę i fotel na wymiar zostały przeze mnie uszyte poduszki

Kominek powstał z dolnej części bambusowej mydelniczki. Zewnętrzne boki zostały przemalowane na biało. W środku przykleiłam naklejki-lusterka, dwie świeczki o średnicy ok 1,5-2 cm przycięłam na oko i przykleiłam klejem na gorąco. Na kominku czasem stoi jakaś dekoracja 🙂

Po obydwu stronach kominkach ustawiłam dwa świeczniki drewniane na tealighty. kupiłam je za kilka złotych w intermarche. Były z surowego drewna, ale oszlifowane już na gładko. Wystarczyło je tylko przemalować. Za pomocą plasteliny w jednym zamontowałam łańcuch Led, również za parę złotych ale w sklepie KIK, a w drugim kilka plastikowych roślinek.

Domek jest w ciągłym użyciu 🙂 dziewczyny często zmieniają aranżację, przestawiają meble i świetnie się bawią 🙂 Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego, a co Wy sądzicie?

Jeśli się zainspirujecie i też taki swoim królewnom zrobicie, to pochwalcie się zdjęciami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.