Bardzo podobają mi się wiszące namioty, co prawda moje dziewczyny maja super namiot, który często rozkładają w pokoju albo zabierają ze sobą na różne wycieczki, ale mimo to przymierzam się do uszycia dla nich właśnie takiego wiszącego namiotu – który równie dobrze może spełniać nad łóżkiem funkcję baldachimu 🙂
Pretekst do uszycia prototypu nadarzył się jakiś czas temu 🙂 dla uroczej dziewczynki, która ma łóżko na pięterku, a pod łóżkiem przestrzeń do zabawy :).
Uszycie czegoś po raz pierwszy sprawia mi zwykle pewne trudności, ale jak już to uszyję to pomimo, że widzę niedociągnięcia (a raczej coś, co bym zmieniła)to jednak jestem z siebie dumna. Tak też było w przypadku tego namiotu. Bardzo go chciałam uszyć mojej siostrzenicy. Niestety był to czas intensywnej pracy więc musiałam zrezygnować z okienek, które mi się marzyły, ale i tak wyszedł fajnie. Moim dziewczynom tez się spodobał i podczas odwiedzin u kuzynki na zmianę w nim przesiadywały.
Namiot jest jednoosobowy – na kółku, a w zasadzie hula-hopie z Decathlonu o średnicy 50 cm. Tkanina wybrana z rozmysłem, bo siostrzenica w kolorach różu i fioletu ma swój pokój 🙂 Namiot jest długością dopasowany do przestrzeni pod jej łóżkiem.
Z perspektywy czasu pewne rzeczy bym zmieniła 🙂 na moje eksperymenty z namiotami przyjdzie Wam poczekać ale mam w planie jeszcze kilka wersji takich uszyć 🙂
Tymczasem oceńcie sami jak mi wyszedł efekt końcowy? Tak prezentuje się namiot jeszcze u nas w domu 🙂

Wszyłam tasiemki, aby można było go odsłonić 🙂



Do środka można pufę i miękkie poduszki włożyć, albo po prostu miękki kocyk – co kto woli 🙂


A tu już wiszący pod łóżkiem u siostrzenicy 🙂

Czy Wasze dzieci też taki namiot by chciały?