Makieta stajni

Okazuje się, że mamy całkiem pojemne i funkcjonalne mieszkanie. To znaczy nigdy w to nie wątpiłam, wiadomo, ze marzą mi się jeszcze dwa albo trzy dodatkowe pomieszczenia, ale ostatecznie mamy tu aż nadto miejsca na wszystkie nasze hobby i potrzeby.

Nasza nastolatka, od zawsze marzyła o tym, aby mieć konia, ba nawet całą stajnię 🙂 będąc w podstawówce zaczęła od kompletowania figurek kolekcjonerskich, zrobiła sobie nawet boksy dla koni z kartonowych pudełek oraz siodlarnię 🙂 potem dostała „profesjonalną” ujeżdżalnie i boksy dla swoich koników –na naszą prośbę dziadek skonstruował dla niej dziesięciostanowiskową stajnię. Powoli zaczęło brakować miejsca na kolekcję w jej pokoju…

Na szczęście nasza córka ma łóżko na podwyższeniu (prawie na pięterku), a pod łóżkiem pojemną szafę –  z założenia jak projektowaliśmy te meble (tak, tak to nasz projekt– co prawda mój brat go dopracował pod względem technicznym – pamiętajcie Meble Furnita – warto zapamiętać :), a tata mojego męża pomógł nam go złożyć w całość) szafa miała pełnić funkcję miejsca na wszystkie gry i zabawki.

Wiecie jak to jest: dziecko rośnie, wyrasta z wielu gier i zabawek – ciężko mu się rozstać z tym całym majdanem, ale ostatecznie udało nam się przekonać naszą gwiazdę do oddania wielu niepotrzebnych rzeczy i tak szafa (mniej więcej o wymiarach metr wysokości na dziewięćdziesiąt centymetrów szerokości i tyle samo głębokości, której przestrzeń jest podzielona na dwie duże półki pewnego dnia stała się na tyle opróżniona, że na górnej połowie mogliśmy stworzyć makietę stajni 🙂

Na początku dziecię wiele godzin poświęciło na zabawę w tej stajni, teraz w zasadzie tam czasem zagląda, ale już nie tak często… ma tam światełko i dodatkowy blat roboczy, bo Młoda lubi rysować, a kiedyś układała puzzle i aby nie musiała sprzątać biurka z akcesoriów szkolnych ma dodatkowe biurko rekreacyjne właśnie w tej szafie :).

Szafa tak ogólnie jest wyższa niż metr wysokości, ale pod szafą na „zabawki” jest mniejsza szafka na materac i pościel dla gości.

Był to prezent mikołajkowy (wyobraźcie sobie że udało nam się utrzymać to w tajemnicy przed nią przez kilka dni aż do Świąt) kilka lat temu. Dość gadania, zobaczcie sami 🙂

Część płotków w makiecie jest zakupionych, niemniej część zrobiliśmy sami 🙂

Okrągła ujeżdżalnia powstała w drewnianej tacy – kupiłam ją za 4 zł na wyprzedaży. Piasek mieliśmy na balkonie- mąż kiedyś marzył o akwarium, które u nas w domu nigdy nie powstało. Kiedy nasze najstarsze dziecko było jeszcze jedynakiem i bawiło się figurkami typu pet shop to miało do dyspozycji plastikowe przezroczyste pudełko z pisakiem i tam była plaża dla jest stworków 🙂

 

 

 

 

Po jakimś czasie młodsze siostry pozazdrościły starszej tak pięknej stajni i dostały swoją na półce na regale w swoim pokoju 🙂

Stajnię dla dziewczynek zrobił również dziadek 🙂 Ma uchwyt, więc jak Młode chcą ją gdzieś zabrać ze sobą to jest im łatwo 🙂

Taką niespodziankę od starszej siostry dziewczynki dostały do swojej stajni 🙂

Prawda, że mam zdolną córkę? Kreatywna po mamusi :p

Co sądzicie o takim wykorzystaniu przestrzeni w szafie lub na regale?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.