Wymyślanie nowych wzorów sprawia mi dużą frajdę 🙂 mam głowę pełną pomysłów i problem który pewnie dotyczy większości, a mianowicie chroniczny brak czasu… Niemniej w swoich marzeniach brnę do przodu i powoli realizuję je kroczek za kroczkiem.
Jestem cierpliwa. Czasem lepiej poczekać z realizacją pewnych zamierzeń rok czy dwa i zrobić to w spokoju i z rozmysłem niż na już, na wariata… Możliwe, że już niedługo dowiecie się co chodzi mi po głowie, a tymczasem Was, moi wierni czytelnicy, zachęcam do zaglądania również na mój fanpage na facebooku – bo powoli otwieram się na Was i o to pojawiły się na sprzedaż moje pierwsze, oryginalne naszyjniki z włóczki typu zpagetti.
Niemniej ten wpis ma dotyczyć torebeczek- sakiewek 🙂 Uszyłam je z myślą o moich dwóch wspaniałych przedszkolaczkach, niemniej z rozpędu wyszło mi ich więcej, więc moje panny mogły sobie wybrać, które dokładnie chcą 🙂 Mają różną kolorystykę i różne wykończenia. Pasują młodszym dziewczynkom jak również nastolatkom 🙂 Póki co, każda obdarowana panienka była zachwycona więc może i Wy znacie kogoś komu chcielibyście taką sprezentować? Na moim fanpage na facebook,u (dane w zakładce kontakt) można sprawdzić warianty i zamówić taką, która Waszej ukochanej córuni będzie odpowiadać 🙂
Tymczasem zapraszam do oglądania 🙂
Pierwsze jakie wyszły spod mojej igły były w wersji z uszami i dużą kokardką 🙂


Pierwsze torebeczki nie miały podszewki, ale za to była portmonetka przypinana karabińczykiem. Portmonetka z funkcją mini torebeczki – dzięki uchwytowi można ją swobodnie w rączce przenosić, a w niej ukryte małe skarby 🙂


Druga wersja to egzemplarz skierowany dla nastolatki (dzięki dłuższemu paskowi) niemniej również z powodzeniem dla młodszej dziewczynki może też być.

Kolejne uszyłam „hurtowo”, miały być dwie dla moich młodszych dziewczyn ale jak pisałam już wcześniej wyszło mi kilka. Każda kolejna torebeczka jest jednokomorowa, zamykana poprzez zaciągnięcia sznurka, z podszewką w pasującej kolorystyce. Część z uszami, a część z ozdóbkami- końcowy efekt zależny jest od mojej fantazji 🙂





Najmłodsza księżniczka wybrała sobie ten model 🙂 ale trudno jej było otwierać zaciągnięty sznurek więc wciągnęłam gumkę. Ma to swoje minusy, bo torebka jest półotwarta, więc może się zdarzyć że zgubi zawartość…




Wersja z aplikacją



Wersja z aplikacją


Muszę przyznać, że ta urzekła mnie najbardziej 🙂








Czekam na Wasz komentarz 🙂 co sądzicie o mojej wariacji na temat torebeczek? Który wzór najbardziej się Wam podoba?
Może i Ty chcesz jakąś dla swojej księżniczki? Jeśli chcesz taką zamówić pisz do mnie w tej kwestii – dane adresowe w zakładce kontakt 🙂