Sakiewka #4

Jakiś czas temu dojrzałam do tego aby uszyć torebkę skórzaną. Ochota była przeogromna, ale do końca nie wiedziałam czy moja maszyna da radę. Niestety płat skóry wcale nie jest tani, a nie chciałam za bardzo utopić funduszy gdyby okazało się że jednak ja lub moja maszyna nie poradzimy sobie z szyciem…

Na szczęście natknęłam się na możliwość zakupu ścinków skórzanych za parę złotych, więc stwierdziłam, że pierwsze moje wyroby mogą przypominać wyrób patchworkowy 🙂

Chętna na taki eksperyment okazała się moja najstarsza latorośl, akurat wielkimi krokami zbliżał się jej egzamin (tak, moja pierworodna jest gimnazjalistką i uf… na szczęście egzamin ma już za sobą), więc mała elegancka torebeczka okazała się strzałem w dziesiątkę 🙂

Sporo czasu mi zajęło uszycie tej torebeczki – ze względu na niezbyt duże kawałki skóry. Każdy kawałek trzeba było dopasować, dociąć i zszyć. Jak już miałam dwa takie kwadraty patchworkowe, to wycięłam sobie odpowiednią formę z wykroju.

Problem pojawił się przy stworzeniu paska – miałam za krótkie kawałki więc też musiałam dosztukować. Niestety z tym moja maszyna sobie nie poradziła – albo ja nie zrobiłam wszystkiego jak należy. W tej kwestii pozostaje mi się jeszcze doszkolić.

Znalazłam jednak rozwiązanie: pasek i wykończenie torebki uszyłam z mojej ulubionej ostatnio tkaniny OXFORD MAT od Vistyl (zakup na allegro). Tkaninę na podszewkę oraz ozdoby wybierała przyszła właścicielka.

Skórzana wersja torebki ma wewnętrzną dodatkową kieszonkę zamykaną na zamek błyskawiczny, np. na telefon komórkowy. Jest też karabińczyk na klucze – to rozwiązanie sprawdza się w worku na plecy, który uszyłam w zeszłym roku dla mojej nastolatki 🙂

Oceńcie sami

Trochę się namęczyłam szyjąc ze ścinków skóry, więc kolejna również z myślą o kimś kto ma egzamin przed sobą – o mojej chrześnicy – ósmoklasistce (Trzymam kciuki!), została uszyta z tkaniny eleganckiej i nieprzemakalnej oxford mat.

W tej wersji również uszyłam dodatkową kieszonkę, np. na telefon. Torebeczka miała być niespodzianką, więc obdarowana nie miała możliwości wyboru dodatków, czy podszewki, ale czas pokaże czy prezent okazał się trafiony czy nie 😉

Co sądzicie?

Mnie w zasadzie podobają się obydwie. Zresztą nie tylko mnie. Zamówiona została większa wersja tego modelu. Już przygotowałam wykrój, materiał wycięty – już wkrótce zaczynam szycie.

Zatem zapraszam do regularnego zaglądania na mój blog lub na mój fan page na Facebooku. Namiary znajdziecie w zakładce kontakt.

Serdecznie zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.