
Szybkimi krokami zbliżają się urodziny naszej średniej córki – jak zwykle dopada nas dylemat, co sprawić dziecku, które ma już w zasadzie wszystko 🙂 Średnia kończy w tym roku 5 lat i lubi odgrywać role. Często się przebiera w różne stroje i to mnie zainspirowało do tego, aby stworzyć dla niej teatrzyk.
W pierwszej kolejności musiałam przekonać do pomysłu mojego małżonka, który od razu podchwycił pomysł i… rozpoczął poszukiwania idealnego teatrzyku w Internecie. Na wszystkie ja kręciłam nosem- za mały, za duży, w brzydkich kolorach, etc… W końcu po kilku dniach żmudnych poszukiwań obydwoje mieliśmy już dosyć. Ja miałam na myśli zrobienie teatrzyku (w głównej mierze) za pomocą cudnych rąk mego małżonka – niestety to były tylko moje myśli Pan Małżonek obawiał się nie tyleż roboty, co tego, że zostaniemy z dużym kawałkiem sklejki, którego nie będziemy mieli gdzie przechować…
Na szczęście rozwiązanie problemu przyszło na czas 🙂 w serwisie OLX Pan M. znalazł idealny produkt sprzedawany, jako lodziarnia/ teatrzyk. Ścianka z nóżkami, z wyciętym oknem, a na dodatek pomalowana tablicową, w przystępnej cenie – czegóż chcieć więcej Od razu dokonaliśmy zakupu – okazało się, że nie byliśmy jedynymi z podobnymi dylematami. Pan, od którego odkupiliśmy ww. produkt z uwagi na duży arkusz sklejki zrobił trzy takie same teatrzyki- jeden dla swego dziecięcia, jeden w prezencie a jeden dla nas 🙂

W związku z tym, że teatrzyk był już pomalowany nie mieliśmy za dużo roboty. Nóżki się rozchodziły, więc ograniczyliśmy je taśmą. Okienko nie miało karnisza ani zasłonki. Karniszem zajął się mój ukochany, w domu mieliśmy dodatkowe żabki do firanek, które zawisły na gotowym karniszu; zasłonka przypadła mnie. W ulubionym second handzie znalazłam poszwę na kołderkę niemowlęcą z takiego jakby flauszu. Po wycięciu odpowiedniego wymiaru powstały dwie grube zasłony, które ozdobiłam czarną taśmą z kuleczkami. Po bokach zostały wywiercone dziurki na elastyczny sznurek przytrzymujący kotary. Sznurek mocowany jest na ozdobnych sercach.
Kukiełki prawie wszystkie zostały wyszperane w sklepie z używaną odzieżą. Obecnie teatrzyk pełni różne funkcje. Był sklepem, umywalnią – najważniejsze, że jest w użyciu niestety taki los części przedmiotów, że po jednym użyciu trafiają w kont i nie są więcej używane, bo się już znudziły… albo są tak wykonane, że po jednym użyciu się psują i trafiają do kosza…

A Wam jak się podoba teatrzyk ?