W zeszłym miesiącu obiecałam Wam, że pokażę krok po kroku jak powstaje w moich rękach naszyjnik dzianinowy. Nie chcąc być gołosłowna zrobię to teraz.
Jakiś czas temu zrobiłam nalot na szafkę z ubrankami moich przedszkolaków i w związku z tym, że część już była za mała albo nienadająca się do reperacji, więc postanowiłam odłożyć na kupkę rzeczy do przerobienia.
Na pierwszy- testowy ogień poszła koszulka z długim rękawem. Naszyjnik wyszedł mi fajny, ale nie w moich kolorach- chętnie Ci go oddam więc jeśli Ci się podoba napisz do mnie na maila (zakładka kontakt) – zatem pośpiesz się, a może będzie Twój 🙂
Naszyjniki dzianinowe są bardzo fajne. Lekkie, dobrze się układają, pasują do wielu stylizacji, łatwo się je robi, no i przede wszystkim można je prać 🙂 Ja mam już takich kilka – jeśli Wy też chcecie taki mieć, a nie macie pojęcia jak się zabrać za jego stworzenie – zachęcam do przeczytania wpisu do samego końca 🙂
Krok 1
W pierwszej kolejności trzeba wybrać koszulkę, z której będziecie chcieli zrobić naszyjnik. Alternatywnie można się zaopatrzyć w dzianinową włóczkę typu zpagetti w pasmanterii.

Krok 2
Z wybranej koszulki odcinamy podwinięty pasek materiału – ten, który znajduje się na samym spodzie.



Ten pasek nie przyda się już- można go śmiało wyrzucić 🙂
Krok 3
Następnie, co około 2 cm tniemy paski materiału.

Równie dobrze może to być więcej jak i mniej; wygląd naszyjnika zależy od Was i oczywiści od grubości dzianiny, którą tniecie. Na początku uważałam, że najfajniej byłoby mieć koszulki bezszwowe, bo wtedy wychodzą takie idealne rulony, a nie paski- teraz, kiedy zrobiłam już kilkanaście naszyjników uważam, że naszyjniki z pasków a nie z rulonów są fajniejsze. Jest przy nich więcej roboty to prawda. Trzeba użyć igłę i nitkę do zszycia, aby się szybko nie rozpadły, ale można puścić wodze wyobraźni i zrobić plecionki, albo makramowe sploty…
Wracając do tematu. Paski tniemy, co ok. 2 cm. Ja miałam ułatwione zadanie ze względu na wybór koszulki w paski, nie mniej możecie odmierzyć sobie na koszulce odstępy, co około 2 cm i po zaznaczeniu kreseczki lub szpilką – pociąć tkaninę. Tniemy aż po pachy.
Krok 4
Wszystkie pocięte kawałki naciągamy, aby powstały rulony. Ta koszulka miała mocne szwy, które podczas naciągania nie puściły, ale już mi się zdarzyły koszulki ze szwami tak luźnymi, że zamiast rulonu miałam od razu dwa paski materiału.


Krok 5
Następnie obcinam rękawy. Pozbywam się kawałków ze szwami, a następnie tnę również, co około 2 cm wzdłuż. Dzięki temu mam odmiennie ułożony wzór.



Krok 6
Moje rulony w dwóch miejscach mają szwy, Zatem miejsce ze szwami na karku zszyję ze sobą, tak, aby zabezpieczyć naszyjnik przed rozpadnięciem się na kawałki 🙂

Krok 7
Biorę jeden paseczek (z tych ciętych wzdłuż pasków) i owijam nim miejsce szycia- to, które znajdować się będzie na karku. Również przeszywam igłą i nitką – teraz bym już tak nie zrobiła. W międzyczasie opanowałam splot zaciskowy, który daje podobny efekt, ale bez użycia igły i nitki.


Krok 8
Następnie trzymając u góry wywijam na okrętkę do środka 3-4 razy.

Krok 9
Trzy paseczki (z rękawów, o odmiennym wzorze) łączę ze sobą a następnie przeplatam przez środek naszyjnika, aby zasłonić pozostałe szwy. Luźno wiszące paseczki obcinam pod kątem tak, aby wyglądały na ułożone od najdłuższego do najkrótszego.




Jak Wam się podoba wersja naszyjnika w paski? Robiliście kiedyś takie naszyjniki?