Fartuszek damski #1

Pamiętacie jak Wam opowiadałam, że jakiś czas temu, wpadliśmy z wizytą do jednego z członków dalszej rodzinki na „dzień otwarty” jego nowego M? Wtedy na tym spotkaniu obiecałam mojej cioci, której bardzo się spodobał uszyty przeze mnie fartuszek, że też ode mnie taki dostanie.

Wiedziałam, że ciocia lubi kolor fioletowy, namiętnie zbiera filiżanki porcelanowe (królują na nich motywy kwiatowe) i że gustownie się ubiera 🙂 Od razu wiedziałam, że fason, jaki szyłam wcześniej nie będzie odpowiedni. Chciałam, aby to było coś eleganckiego, pasującego do obdarowanej osoby 🙂

Długo trwały poszukiwania odpowiedniej tkaniny… ostatecznie wybór padł na jasną bawełnę w piękne fioletowe kwiaty.

No coż! Materiał to nie wszystko, teraz musiałam pogłowić się trochę nad fasonem. Plisowany dół, nietypowa góra – całość przypomina bardziej sukienkę niż fartuszek kuchenny.

Ciocia zaprezentowała się w nim od razu i (skromnie :p) Wam powiem, że wyglądała superowo 🙂 pasował na nią jak ulał i nie mówię tylko o rozmiarze ale też o stylu 🙂

Bardzo mi się spodobała taka elegancka wersja fartucha kuchennego. Znacie pewnie taką sytuację: goście już pędzą po schodach (albo przez podwórze), a my jeszcze w kuchni ostatnie przygotowania czynimy…, ale jak w takim fartuszku przywitamy gości to pewnie nawet nie zorientują się, że mamy go na sobie 🙂

Do fartuszka dodałam pasujący gadżet 🙂 ciastka w słoiku… z recepturą do samodzielnego wykonania 🙂

Już wkrótce nowa wersja eleganckiego fartuszka, a w sekcji krok po kroku wskazówki jak przygotować słoik z ciastkami 🙂 także zaglądajcie na bieżąco, aby nic Was nie ominęło 🙂

Ja jestem bardzo z siebie dumna, bardzo mi się podoba ten fartuszek. Nosiłybyście taki?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.