Adwentowy czas magii i rodzinnych tradycji
Tradycyjnie, od ponad 17 lat, co roku tworzę dla moich dziewczyn kalendarz adwentowy. To dla nas piękna tradycja – każdego dnia, począwszy od pierwszego grudnia, dziewczyny znajdują coś wyjątkowego. Dla mnie oznacza to jednak, że ostatni dzień listopada jest zawsze bardzo pracowity, szczególnie teraz, gdy dziewczyny są starsze i później chodzą spać 😉 Choć część rzeczy przygotowuję wcześniej, pakowanie wieszanie i dekoracja zawsze zostaje na ostatnią chwilę.
Na przestrzeni lat kalendarze zmieniały formę. Na początku były to tylko słodycze, później drobne upominki. Z czasem pojawiły się zadania i aktywności. Miałam różne pomysły: kalendarz rysunkowy, taki z działaniami matematycznymi zamiast cyferek, a nawet wersję po angielsku. Były w przeróżnej formie :prezenciki, kieszonki, kubeczki na kawę, same karteczki z zadaniami a słodycz we wspólnej puszeczce świątecznej, jeśli kiedyś znajdę stare zdjęcia to chętnie się nimi podzielę. 🙂
Obecnie wykorzystałam półko-choinkę z poprzedniego roku – bardzo lubię tę formę. Na zimowych wyprzedażach udało mi się kupić piękne złote pudełka z naklejkami, które idealnie wpisały się w moje tegoroczne świąteczne dekoracje. Już teraz w moim domu zaczyna być świątecznie – na mikołajki zawsze staram się, aby było czysto, pachnąco i pięknie przystrojone – i tak aż do świąt 🙂
Choinkową półkę udekorowałam delikatnie: jutowy sznurek łączący deseczki oplotłam ledowym sznurem na baterie, a całość ozdobiłam śnieżynkami. W oknie zawisła gwiazda opleciona jutowym sznurkiem, która dodaje magii całemu wnętrzu. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, ale najważniejsze były reakcje moich dziewczyn – ich uśmiechy utwierdziły mnie, że wyszło naprawdę dobrze!









Lubię ten przedświąteczny czas przygotowań. Jest w nim coś wyjątkowego – magia, ciepło, rodzinna atmosfera. Niestety, po świętach ta magia jakby znika, więc zazwyczaj dekoracje chowam zaraz po Trzech Królach.
Cztery kalendarze adwentowe
W tym roku przygotowałam aż cztery kalendarze adwentowe. Najważniejszy z nich jest oczywiście dla moich dziewczyn. Codziennie znajdują w nim zadanie do wykonania. W związku z ich licznymi zajęciami dodatkowymi, zadania są różnorodne – niektóre mają skłonić je do refleksji i zatrzymania się na chwilę, jak np. „Wyraź wdzięczność osobie, która była dla Ciebie ważna”, „Opisz najlepszy moment tego roku” czy „Zastanów się nad nawykiem, który chcesz wprowadzić w życie”.
Wyzwania fotograficzne i jogowe
Oprócz kalendarza dla dziewczyn, po raz czwarty zorganizowałam wyzwanie fotograficzne. To dla mnie bardzo ważny projekt. Pierwotnie miało być to rodzinne wyzwanie, i w pewnym sensie wciąż tak jest, choć w tym roku dołączyli również przyjaciele i znajomi wraz z rodzinami i przyjaciółmi. Zabawa toczy się na zamkniętej grupie na WhatsAppie – codziennie wysyłam temat do wykonania w formie zdjęcia.


Drugi rok z rzędu przygotowałam też grudniowe wyzwanie dla dzieci uczestniczących w moich zajęciach jogi. W zeszłym roku dzieci rysowały codziennie jeden obrazek, a w tym roku dostały kalendarz z zadaniami – są tam asany, ćwiczenia oddechowe oraz uważnościowe.





Po raz pierwszy natomiast zorganizowałam jogowy kalendarz adwentowy dla dorosłych uczestniczek moich zajęć jogi. Ten projekt również realizujemy na zamkniętej grupie na WhatsAppie. Każdego dnia panie otrzymują zadania – od ćwiczeń oddechowych, przez praktykę uważności, aż po spokojne asany.
Świąteczny czas dla duszy i ciała
Uwielbiam tworzyć te wszystkie kalendarze i wyzwania – nie tylko dla moich dziewczyn, ale również dla bliskich, przyjaciół i uczestników zajęć. To mój sposób na dzielenie się świąteczną magią i tworzenie wspomnień, które zostają na długo. Czas Adwentu to dla mnie chwila zatrzymania się, refleksji i budowania jeszcze silniejszych więzi z ludźmi, którzy są dla mnie ważni.