Jakiś czas temu zostałam poproszona o renowację pokrowca fotelika samochodowego. Pokrowiec się wysłużył, a że mały właściciel pewnie już nie za długo będzie użytkował obecny fotel, więc rodzice postanowili zamiast wymiany siedziska zmienić pokrycie fotela
Powiem szczerze, że zadanie okazało się nie lada wyzwaniem 🙂 Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że będzie to bułka z masłem. Chciałam po prostu ponaszywać łatki na dziury, ale doszłam do wniosku, że aby dobrze to zrobić najlepiej będzie poszczególne elementy wypruć i już z nowym poszyciem pozszywać wszystkie elementy.




Najłatwiej byłoby uszyć nowy pokrowiec, ale nie byłoby to tanie rozwiązanie. Z racji tego, że dołożyłam kolejną warstwę tkaniny, miałam ograniczone pole widzenia przez co np. miałam ciężki dostęp aby obszyć dziury na pasy bezpieczeństwa. Nauka na zajęciach technicznych w szkole podstawowej nie poszła w las więc z łatwością sobie z tym poradziłam ręcznie 🙂

Najtrudniejsza dla mnie i mojej maszyny okazała się lamówka. Nie wiem czy z braku doświadczenia czy z racji tego, że gotowy pokrowiec ma dużo zawijasów – a może jedno i drugie 🙂 – po prostu nie poradziłam sobie z obszyciem i wymyśliłam, że zamiast tradycyjnego obszycia obrzucę fotelik overlokiem.

Tkaninę jaką wykorzystałam do naprawy fotelika, wcześniej służyła jako poszwa na kołdrę. Służyła mi już we wcześniejszych projektach, a że pokrowiec ma służyć dziewczynce a ja miałam wystarczający kawałek w tym wzorze więc postanowiłam z niego zrobić użytek 🙂
Jak Wam się podoba nowa szata fotelika samochodowego?